﻿<title_newspaper="Trybuna Robotnicza"> 
<title_article="’Na dwoje babka wróżyła…’"> 
<author_1=""> 
<author_2=""> 
<language="pl> 
<style="press">
<year="1954"> 
<date="1954-09-25"> 
<month="09"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">
Obserwatorzy podkreślają, że w IX sesji ONZ nie bierze udziału ani jeden minister spraw zagranicznych krajów Europy zachodniej. Jest to oczywiście przede wszystkim wynik nowej sytuacji, jaka wytworzyła się po odrzuceniu układu o „europejskiej wspólnocie obronnej” przez parlament francuski. Problemem tym ma się zająć rozpoczynająca się w poniedziałek konferencja dziewięciu (USA, Anglia, Francja, Trizonia, kraje Beneluxu, Włochy i Kanalia) w Londynie i ministrowie przeczuwają, że będą tam mieli pełne ręce roboty.
Jest rzeczą znamienną, że konferencja londyńska będzie do tego stopnia „ściśle tajna”, że zrezygnowano nawet ze stworzenia biura prasowego, a agencje zachodnie przepowiadają całkowite „zablokowanie informacji” na czas trwania rokowań. Nic w tym dziwnego: jest rzeczą powszechnie znaną, że narody Europy sprzeciwiają się remilitaryzacji Niemiec zachodnich w jakiejkolwiek formie, toteż imperialiści wolą przebieg rozmów, poświęconych właśnie formom wskrzeszenia Wehrmachtu, trzymać w tajemnicy przed opinią publiczną, tym bardziej, że sprzeczności, jakie zarysowały się w ostatnich tygodniach bynajmniej nie rokują szczególnie pomyślnych wyników.
Trudno w chwili obecnej dokładnie sprecyzować stanowiska poszczególnych uczestników konferencji londyńskiej odnośnie zagadnienia remilitaryzacji. Niektóre rządy do tej pory zazdrośni strzegą swoich planów na przyszłość, być może przygotowując jakieś nowe propozycje, które zostaną wysunięte już w Londynie; odnosi się to zwłaszcza do Stanów Z jednoczonych i Niemiec zachodnich. Inne kraje, jak Francja i Anglia ujawniły wprawdzie swoje poglądy, jest wszakże rzeczą oczywistą, że uczyniły to w celu wzmocnieni swoich pozycji przetargowych i bynajmniej nie wszystko należy brać dosłownie. Najbliższe dni przyniosą zapewne wyjaśnienie wielu mętnych w tej chwili i zagmatwanych zagadnień, w każdym jednak razie już teraz jest rzeczą jasną, że główna rozgrywka w Londynie toczyć się będzie dookoła podstawowego problemu: kto i w jaki sposób kontrolować będzie mającą powstać odwetową armię zachodnio - niemiecką? 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
